Pytania i odpowiedzi
Wiele pytań, które mi albo sobie sami brzmi podobnie. Z tego i z kilku innych powodów przygotowałem taki mały przewodnik, który odpowie na przynajmniej niektóre pytania.
Przed sesją
Chcę tatuaż. Co mam zrobić?
Wydawało by się to proste, ale jest kilka pytań, które warto sobie najpierw zadać, a później, kontaktując się ze mną, przedstawić odpowiedzi. Pytania te to:
- Jaki chcę wzór? (O szczegółach wzoru rozpisuję się w przy kolejnym pytaniu)
- W jakim miejscu chcę tatuaż?
- Jakiej wielkości?
Jak opisać swój wzór?
Nie każdy musi mieć konkretnie sprecyzowaną wizję. Nie są też konieczne przykładowe zdjęcia prac, które Tobie się podobają. Osobiście czasem wystarczy mi opis, tego co chcesz opowiedzieć swoim wzorem. Jeżeli jednak chodzi Ci tylko o stronę wizualną i chcesz bazować na przykładowych zdjęciach, to opisz mi stylistykę, która Ci się podoba. Które elementy Ci się podobają, na czym Ci zależy, a na czym nie? Może jest coś co chcesz dodać, a coś innego na pewno nie chcesz!
Nie skupiaj się na ilości przykładów, bo najczęściej i tak nie da się zmieścić tych 20 wzorów w jednym tatuażu wielkości 10cm 😉 Pomyśl o czytelności wzoru i ewentualnym przesłaniu motywu.
Jeżeli masz już jakieś tatuaże, a ten nowy miałby być blisko, to koniecznie także o tym napisz!
Dlaczego nie wysyłam wcześniej swoich projektów?
Zwykle nie ma za tym problemu, ale czasem zdarza się, że dla kogoś to jest nieakceptowalne. Rozumiem, ale tak pracuję i nie każdemu musi to pasować. Dlaczego więc nie wysyłam projektów wcześniej? Ponieważ po to zbieram od Ciebie jak najwięcej informacji, rozmawiamy i piszemy, aby dopasować coś, co zgodnie z moją wiedzą i doświadczeniem najlepiej spełni Twoje oczekiwania. A dodatkowo na miejscu jeszcze ustalamy szczegóły i wprowadzamy zmiany, jeżeli są konieczne. Nikt nikomu nie narzuca swoich wizji, które byłyby sprzeczne z Tobą 🙂
Odwiedziły mnie już pewnie setki ludzi i taki sposób współpracy najlepiej się sprawdza.
Zwykle osoby, które MUSZĄ zobaczyć projekt wcześniej nie są w ogóle pewne czy chcą zrobić ten tatuaż. Szukają potwierdzenia swojej decyzji u innych, krewnych albo znajomych, a na 100% będzie tak, że znajdzie się wiele osób na świecie, którym Twój tatuaż nie będzie się podobał, mimo, że podobał się Tobie. Jeżeli należysz do tej grupy osób, to być może nie jest to jeszcze dobry moment na decyzję o tatuażu.
Po sesji
Jak się przygotować do sesji?
Tutaj nie ma dużych wymagań czy właśnie przygotowań, ale zdarza się, że rzeczy oczywiste dla jednych, nie są tak oczywiste dla każdego 😉
- Nie opalaj się przed sesją! Chodzi mi tu o długotrwałe wystawianie miejsca tatuowanego na Słońce. Nie da się uniknąć światła cały czas, to nie w tym rzecz, ale jak ktoś przyjdzie ze spieczoną skórą, albo wyraźnie opaloną, to po prostu nie da się na takiej skórze pracować.
- Wyśpij się! Zdarza się, że ktoś traktuje dzień sesji, jak dzień wolnego od pracy i innych obowiązków. Ok. Gorzej, jak dzień przed ktoś „zabaluje” w nocy i przychodzi zmęczony. Zwykle taka osoby męczy się dużo bardziej na sesji, a i mi jest trudniej pracować.
- Zjedz śniadanie! Znowu, niby banał, ale potrafi zrobić różnicę. Osoba z zadbanym organizmem lepiej znosi trudne sesje, niż ktoś, kto sen albo posiłek.
- Zadbaj o skórę! Jak jeszcze dodatkowo będziesz smarować albo balsamować skórę na kilka dni przed tatuażem, to jesteś „pro”! Serio. Od razu widzę, kiedyś ktoś dba o siebie i swoją skórę. I od razu dużo lepiej pracuje się z takim „materiałem”, a i Tobie później lepiej to wyjdzie po wygojeniu 🙂
Co po sesji?
Oczywiście wszystko tłumaczę także po sesji, ale niektóre osoby lubią wiedzieć to jeszcze przed sesją 😉 Jest to mój osobisty przewodnik do dbania o świeżo wykonany tatuaż, ale sprawdza się to dobrze, a z czasem zobaczysz czy jakieś indywidualne metody bardziej sprawdzają się u Ciebie czy nie.
W zależności od wzoru i okoliczności (pogoda, czym się zajmujesz, czy akurat będziesz podróżować) na koniec sesji zawijam Ci tatuaż w folię, albo naklejam tzw.Second Skin.
W pierwszym przypadku:
- tatuaż smaruję cienką warstwą wazeliny i zawijam folią;
- folię zdejmujesz po minimum 3 godzinach, nie później niż po 8;
- przemywasz letnią wodą z jakimś neutralnym mydłem, np.Biały Jeleń albo płyn do higieny intymnej;
- ususz lekko przykładając czysty ręcznik, albo najlepiej ręcznik papierowy, nie szoruj!;
- zostaw suche i przed samym snem owiń folią spożywczą, aby w nocy nie przykleić się do pościeli;
- rano powtórz mycie w ten sam sposób co wcześniej;
- posmaruj maścią – osobiście polecam maść NEBA, ale równie dobrą opcją jest dostępna w aptece Bepanthen Baby (nie daj się namówić na inne, typu Bepanthen Tattoo);
- nie zawijaj już więcej w folię, o ile nie powiem Ci tego na sesji;
- smaruj 3-4 razy dziennie, w razie potrzeby przemywając;
- smarowanie powtarzaj codziennie przez ok.2 tygodnie, a później kontynuuj już rzadsze smarowanie (1-2 dziennie) przez kolejne 2 tygodnie.
W drugim przypadku:
- na suchy tatuaż naklejam folię Second skin;
- folię tę możesz nosić do 48h, w tym czasie możesz normalnie brać prysznic i normalnie funkcjonować;
- gdy już zdecydujesz się zdjąć folię, to wygodnie jest to robić po stałym strumieniem wody, jednostajnym ruchem, ale powoli odciągaj folię i będzie dobrze (w razie czego pokażę Ci na sesji jak to zrobić);
- po zdjęciu folii przemyj letnią wodą z jakimś neutralnym mydłem, np.Biały Jeleń albo płyn do higieny intymnej;
- ususz lekko przykładając czysty ręcznik, albo najlepiej ręcznik papierowy, nie szoruj!;
- posmaruj maścią – osobiście polecam maść NEBA, ale równie dobrą opcją jest dostępna w aptece Bepanthen Baby (nie daj się namówić na inne, typu Bepanthen Tattoo);
- nie zawijaj już więcej w folię, o ile nie powiem Ci tego na sesji;
- smaruj 3-4 razy dziennie, w razie potrzeby przemywając;
- smarowanie powtarzaj codziennie przez ok.2 tygodnie, a później kontynuuj już rzadsze smarowanie (1-2 dziennie) przez kolejne 2 tygodnie.
Czego nie wolno robić z gojącym się tatuażem?
Tatuaż będzie Cię swędział, to normalne. Skóra się regeneruje i może się łuszczyć, jak przy opaleniu. Nie drap! Jeżeli Cię swędzi, to zwykle jest to sygnał, że trzeba nawilżyć skórę maścią.
Nie wystawiaj świeżego tatuażu na jakiekolwiek podrażnienia, czyli nie opalaj tej części ciała, uważaj żeby nie szorować, nie otrzeć.
Nie mocz! Czyli nie zanurzaj świeżo wytatuowanej części ciała w wodzie, tj. w wannie, a już na pewno nie w morzu, jeziorze czy basenie!
Alkohol… Często pada pytanie typu – Akurat w weekend mam imprezę. Będę mógł wypić Może niektórzy tutaj się ze mną nie zgodzą, ale o ile ktoś nie doprowadza swojego organizmu do skrajnego wyczerpania, to sam alkohol nie zaszkodzi tatuażowi. Często na różnych konwentach tatuażu ktoś wypije piwo i idzie się tatuować, albo zaraz po sesji idzie na drinka, a nikt nie ma problemu z gojeniem. Jednak chodzi o to by uważać na tatuaż i pod wpływem alkoholu nie przestać być ostrożnym i gdzieś nie zahaczyć gojącą się skórą. No, i oczywiście jak pisałem wcześniej, nie doprowadzić się do skrajnego wyczerpania. Wiadomo, alkohol to tak czy inaczej trucizna. 😉
Schodzi mi tatuaż przy gojeniu. Czy to normalne?
Prawdopodobnie chodzi Ci o łuszczenie się naskórka. Dla kogoś, kto nie miał jeszcze tatuażu może to być zaskoczenie, ale jest to zupełnie naturalny proces. Im większa powierzchnia wypełniona tuszem, tym będzie bardziej zauważalna. Przy małych konturowych wzorach ktoś może tego nawet nie zauważyć.
Regeneruj Ci się wierzchnia warstwa skóry, w której zostało część tuszu. I to ta warstwa schodzi, a nie tatuaż. Ten jest utrwalony w niższej warstwie i po wygojeniu będzie tam nadal.
Jak często muszę odświeżać tatuaż?
To zależy od Ciebie. Obecnie tatuaże są robione z dużo większą świadomością niż te 20, czy 30 lat temu, i większość aktualnie robionych wzorów będzie wyglądało dużo lepiej niż te, które były robione wcześniej. Dlatego trudno jest porównywać to co było z tym co będzie.
Tatuaż tak czy inaczej się „starzeją”, czyli tusz stopniowo jest rozprowadzany w skórze i z czasem traci ostrość konturów. W zależności o skóry, kontrasty mogą lekko zniknąć, a niektóre kolory zblednąć. Ale to proces wielu lat! I do tego to już naprawdę indywidualna sprawa czy ktoś akceptuje zmiany ciała, w tym tuszu, czy chce to jakoś odświeżać.
Osobiście nie mam problemu z tym jak starzeją się razem ze mną moje tatuaże, bo są to zapisy minionych lat, doświadczeń i wspomnień.

