Z lekkim opóźnieniem na stronie, chociaż w innych miejscach chwaliłem się już wcześniej.
Para wizualizacji miniatury, który przygotowywałem, gdy za oknami była jeszcze zima 😉

Muszę przyznać, że bardzo lubię takie nastrojowe sceny. Mam jakiś sentyment chyba do dawnych animacji kukiełkowych i tych wręcz wyidealizowanych momentów z życia.
Ale od czego jest wyobraźnia, jak nie od tego żeby fantazjować!

